Szlakiem pamięci prezydenckich obietnic

Nikt wam tyle nie da ile prezydent obieca. Oczywiście można by to powiedzieć o każdym polityku, ale jeżeli chodzi o rowery to władze Krakowa celują w mistrzostwo, cechując się nie tylko imponującym rozmachem obietnic, ale też żelazną wytrwałością jeżeli chodzi o brak ich realizacji.

Jak w każdym sporcie, również w ściemnianiu wybitne wyniki wymagają mocnego składu i utrzymania stabilnej wysokiej formy przez cały czas rozgrywek. Tak też jest w interesującym nas przypadku. Wystarczy popatrzeć na uchwałę CIX/1493/10 Rady Miasta z 2010 r. w sprawie przyjęcia Programu Inwestycji – Studium Podstawowych Tras Rowerowych żeby stwierdzić, że nie mamy do czynienia z beniaminkiem. Równe zero na monitorze referendalnym dowodzi stałości formy.

Już to dałoby wygraną w cuglach, ale przecież prawdziwą radość kibicom sprawiają akcje widowiskowe, wprawiające publikę w euforię i pamiętane latami. Oczywiście, w Krakowie takich akcji nie brakło. Najpierw błyskotliwie rozegrał 150 km ścieżek prezydent Majchrowski. Zagrywkę odebrał wiceprezydent Trzmiel i zalicytował 27 mln zł, nonszalancko dorzucając szczegółową listę planowanych inwestycji.

Takie osiągnięcia wymagają masowego docenienia. Dlatego pojedziemy szlakiem pamięci zeszłorocznych obietnic wiceprezydenta Trzmiela. Mamy nadzieję, że zrekompensuje mu to choć trochę przegraną w plebiscycie na Zardzewiałą Zębatkę 😉

2 myśli na temat “Szlakiem pamięci prezydenckich obietnic”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *