Miasto ze sterroryzowanymi drogami

Redakcja KRK NEWS pyta Rowerzyści czy terroryści?!, czytelnicy odpowiadają 🙂

Wikipedia definiuje terroryzm jako „użycie siły lub przemocy fizycznej przeciwko osobom lub własności z pogwałceniem prawa, mające na celu zastraszenie i wymuszenie na danej grupie ludności lub państwie ustępstw w drodze do realizacji określonych celów.” Masa Krytyczna nie narusza prawa, potępia przemoc i nie ma na celu ani zastraszenia nikogo ani wymuszenia czegokolwiek. Czyli nie, nie jesteśmy terrorystami.

Pomimo tego 80% tekstów w KRK NEWS dotyczących Masy Krytycznej (Waszym zdaniem: „Rowerowi terroryści” sparaliżują miasto, Rowerowi terroryści wracają, Rowerowi terroryści utrudnią dojazd …, Rowerzyści czy terroryści?!) określa nas mianem terrorystów. To nagonka czy też redakcja dała się nabrać na nowość na Masie Krytycznej – „Pokażemy gigantyczny rower zdolny miażdżyć blokujące drogę samochody”?

Hybrydowa Masa Krytyczna

Kiedy Masa Krytyczna zaczęła raz w miesiącu paraliżować miasto, władze, zamiast stanowczo zareagować, przyjęły strategię ignorowania problemu. Takie podejście jedynie rozzuchwaliło rowerzystów. Na skutki nie trzeba było długo czekać. Kolejny raz zablokowana jest komunikacja miejska na Długiej. Szczególnego potępienia wymaga stosowana przez rowerzystów hybrydowa strategia paraliżowania miasta. Żeby ukryć prawdziwą przyczynę blokady, rowerzyści przesiedli się do samochodów. Poproszony o komentarz rzecznik Krakowskiej Masy Krytycznej odpowiedział jedynie “Takie samochody można kupić w każdym salonie, nie ma żadnych dowodów na to, że kierowali nimi rowerzyści”. Tak, jakby jawne lekceważenie przepisów i oczywista intencja zablokowania komunikacji miejskiej nie była wystarczającym dowodem na to, kto naprawdę stoi za tą akcją.

Tak dalej być nie może. Agresji rowerzystów należy dać stanowczy odpór. Koniec z próbami zepchnięcia samochodów do podziemia. Parking na Placu Inwalidów powinien być naziemny, a przez to tańszy w budowie i wygodniejszy w użyciu. Do podziemia, dla własnego bezpieczeństwa, powinni zejść piesi. Likwidacja zebr i zastąpienie ich przejściami podziemnymi nie tylko upłynni ruch samochodów, ale też rozwiąże problem przejeżdżających przez pasy rowerzystów.

Aktualizacji powinny również ulec przepisy dotyczące parkowania na chodnikach. Wymaganie pozostawienia półtora metra wolnego miejsca jest fikcją równie oczywistą jak wymóg przestrzegania ograniczeń prędkości. Utrzymanie tego stanu rzeczy nie dość, że jest nieuzasadnione, to na dodatek zwiększa zagrożenie pieszych. Samochody stawiać należy tak, żeby żaden rower się nie przecisnął, likwidując tym samym problem rowerzystów szalejących po chodnikach. Rzekomo nielegalne parkowanie należy jak najszybciej zalegalizować, uwzględniając przede wszystkim przepisy dotyczące zasiedzenia.

Ponadto, należy natychmiast zaprzestać nasilającej się ostatnio akcji zawłaszczania przestrzeni przez wywrotowców polegającego na malowaniu kontrapasów i stawianiu stojaków rowerowych. Zajęte w ten sposób miejsca parkingowe powinny być oddane ich prawowitym użytkownikom.

Na koniec: oficera rowerowego należy zdegradować, szeregowiec wydaje się zdecydowanie bardziej adekwatną rangą. Wywrotowców z Masy Krytycznej deportować do Kopenhagi, kończąc tym samym ten nieszczęsny incydent. No i na wszelki wypadek nałożyć embargo na produkty firmy Rover.

Dopóki te racjonalne i ograniczone postulaty nie zostaną zrealizowane, zdesperowani kierowcy będą dwa razy dziennie, w godzinach porannych i popołudniowych, wyruszać na Krakowską Samochodową Masę Nadkrytyczną. Dopiero wtedy okaże się, która strona dysponuje większymi możliwościami blokowania miasta ;)

Kłamstwa dla Rowerów

Marcin Hyła, prezes Miast dla Rowerów postanowił się rozminąć z prawdą po raz kolejny, twierdząc, że „Te wszystkie postulaty rowerowe, o które walczyliśmy, zostały zrealizowane i dzisiaj Masa, w takiej formule, nie ma już sensu”. Otóż, Panie Prezesie, żaden z postulatów nie został zrealizowany. Co więcej, urzędnicy miejscy podjęli bezprawną próbę zablokowania Masy, zapewne w celu wyciszenia krytyki swoich poczynań. I w to wyciszanie krytyki Kłamstwa dla Rowerów pod pańskim światłym przywództwem po raz kolejny się włączyły.

Dlatego śladem Warszawskiej Masy Krytycznej informujemy, że mamy się dobrze i nie zamierzamy kończyć działalności. Dostrzegamy i doceniamy działania Miasta na rzecz komunikacji rowerowej w Krakowie. Jednakże w naszym mieście wciąż nie ma spójnej i wygodnej infrastruktury rowerowej, a istniejące niebezpieczeństwa i problemy sprawiają, że Krakowska Masa Krytyczna ma paliwo do jazdy na kilka następnych lat.

PS: Liczenie uczestników Masy też Panu Prezesowi nie wychodzi 🙂

Licencja na zabijanie?

W ramach uzupełnienia notki Karty i mity sprawdźmy, kto ponosi winę w wypadkach drogowych z udziałem pieszych. Oczywiście piesi, bo przecież kierowcy muszą mieć prawo jazdy, a co za tym idzie, znają przepisy i je przestrzegają, prawda? Otóż nie, nieprawda. Piesi są sprawcami mniej niż jednej trzeciej wypadków ze swoim udziałem. Co więcej, analogicznie jak w przypadku rowerzystów, odsetek ten od lat konsekwentnie maleje.

sprawcy wypadków z udziałem pieszych

Źródło: http://statystyka.policja.pl/st/ruch-drogowy/76562,Wypadki-drogowe-raporty-roczne.html

Karty i mity

Mit: brak obowiązku posiadania karty rowerowej przez dorosłych rowerzystów oznacza, że nie znają przepisów i przez to powodują wypadki

Fakt: rowerzyści są winni jedynie niewielkiej części wypadków ze swoim udziałem, co więcej odsetek wypadków w których winę lub współwinę ponoszą rowerzyści systematycznie maleje

sprawcy wypadków rowerowych

Źródło: http://statystyka.policja.pl/st/ruch-drogowy/76562,Wypadki-drogowe-raporty-roczne.html

Czerwcowa Masa Krytyczna jako zgromadzenie publiczne

W dniu 17 czerwca 2016 roku złożyłem zawiadomienie o zamiarze organizowania zgromadzenia w formie przejazdu rowerowego w dniu 24 czerwca 2016 roku (Świętojańska Masa Krytyczna). Tego samego dnia otrzymałem wezwanie z nieczytelnym podpisem osoby działającej z upoważnienia Dyrektora Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miasta Krakowa do uzupełnienia zawiadomienia i podania trasy przejścia zgromadzenia. Trasa ta oczywiście była podana w pierwotnym zawiadomieniu, a działanie organu po raz kolejny nakierowane było na zmuszenie mnie do rezygnacji z organizacji zgromadzenia w formie przejazdu rowerowego. Co interesujące, po tym wezwaniu, w dniu 20 czerwca 2016 roku doręczono mi decyzję Prezydenta Miasta Krakowa z tego samego dnia o zakazie zgromadzenia. Następnego dnia, 21 czerwca 2016 roku, złożyłem w Sądzie Okręgowym w Krakowie odwołanie od tejże decyzji. Tenże, postanowieniem z dnia 22 czerwca 2016 roku, sygn. akt I Ns 20/16, podzielając moją argumentację zaprezentowaną w odwołaniu, uchylił zaskarżoną decyzję o zakazie zgromadzenia. Prezydent Miasta Krakowa zaskarżył orzeczenie, niemniej jednak Sąd Apelacyjny w Krakowie postanowieniem z dnia 23 czerwca 2016 roku, sygn. akt I Acz 1349/16 oddalił jego zażalenie. W konsekwencji w dniu 24 czerwca 2016 roku odbyło się zaplanowane zgromadzenie – Świętojańska Masa Krytyczna.

Należy podkreślić, że, zgodnie z wyjaśnieniem pełnomocnika Prezydenta Miasta Krakowa podczas postępowania przed Sądem Okręgowym, na wydanie decyzji o zakazie zgromadzenia miał wpływ nieprawomocny wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z dnia 6 maja 2016 roku, sygn. akt III SAB/Kr 89/15, dotyczący Listopadowej Antysmogowej Masy Krytycznej.

Podziękowania

Rzecznik Praw Obywatelskich zdecydowanie wystąpił w obronie naszego prawa do organizowania zgromadzeń w formie przejazdu rowerowego.

Autorką strategii prawnej oraz wszystkich pism wysyłanych w moim imieniu jest adwokat Anna Okrasa, która również reprezentowała mnie przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym.