Superoficer: Gdzie można złożyć podpis?

Oto pierwsze punkty, w których będzie można złożyć podpis pod naszą petycją o powołanie Superoficera, czyli Pełnomocnika Prezydenta Miasta Krakowa ds. Nowoczesnej Polityki Transportowej:

Jeśli chcesz, by nasza petycja była dostępna w Twojej firmie/organizacji, skontaktuj się z nami za pośrednictwem Facebooka.

Szlakiem pamięci prezydenckich obietnic

Nikt wam tyle nie da ile prezydent obieca. Oczywiście można by to powiedzieć o każdym polityku, ale jeżeli chodzi o rowery to władze Krakowa celują w mistrzostwo, cechując się nie tylko imponującym rozmachem obietnic, ale też żelazną wytrwałością jeżeli chodzi o brak ich realizacji.

Jak w każdym sporcie, również w ściemnianiu wybitne wyniki wymagają mocnego składu i utrzymania stabilnej wysokiej formy przez cały czas rozgrywek. Tak też jest w interesującym nas przypadku. Wystarczy popatrzeć na uchwałę CIX/1493/10 Rady Miasta z 2010 r. w sprawie przyjęcia Programu Inwestycji – Studium Podstawowych Tras Rowerowych żeby stwierdzić, że nie mamy do czynienia z beniaminkiem. Równe zero na monitorze referendalnym dowodzi stałości formy.

Już to dałoby wygraną w cuglach, ale przecież prawdziwą radość kibicom sprawiają akcje widowiskowe, wprawiające publikę w euforię i pamiętane latami. Oczywiście, w Krakowie takich akcji nie brakło. Najpierw błyskotliwie rozegrał 150 km ścieżek prezydent Majchrowski. Zagrywkę odebrał wiceprezydent Trzmiel i zalicytował 27 mln zł, nonszalancko dorzucając szczegółową listę planowanych inwestycji.

Takie osiągnięcia wymagają masowego docenienia. Dlatego pojedziemy szlakiem pamięci zeszłorocznych obietnic wiceprezydenta Trzmiela. Mamy nadzieję, że zrekompensuje mu to choć trochę przegraną w plebiscycie na Zardzewiałą Zębatkę 😉

Studio Yovey przedstawia: Jak Kraków widzą pielgrzymi?

Światowe Dni Młodzieży w pełni. Zapytaliśmy odwiedzających Kraków pielgrzymów, co sądzą o komunikacji w naszym mieście. Oto wypowiedzi kilku z nich:

Enrique P. (Bogota): Kraków to wspaniałe miasto. Wszyscy tu korzystają z komunikacji miejskiej lub rowerów, wiele osób chodzi piechotą. Samochodów nie ma prawie wcale. Tramwajów jest tak wiele, że bez trudu można znaleźć wolne miejsce. Burmistrz Peñalosa mógłby się uczyć od prezydenta Majchrowskiego, jak organizować komunikację i dbać o powietrze.

Boris J. (Londyn): Lubię jeździć na rowerze, ale niestety tutejsza publiczna wypożyczalnia jest do niczego. Brakuje rowerów, a najważniejsze stacje (jak ta przy ul. Franciszkańskiej) są nieczynne. Powinniście znacznie rozbudować system roweru miejskiego i go unowocześnić, co najmniej do czwartej generacji!

Luc François (Paryż): Jedne tramwaje jeżdżą pełne, inne zupełnie puste i się korkują. Np. te satanistyczne linie S1, S2. Przecież wszyscy wiedzą, że do Łagiewnik jedzie się ósemką!

Ted T. (Cleveland): Przez całe życie nie przeszedłem na nogach tyle, co w te kilka dni tutaj. To miasto wygląda na martwe. Gdzie są samochody? Na większości dróg macie raptem po dwa pasy i jeszcze je grodzicie?

Jacek M. (Sosnowiec): Podoba mi się taki Kraków! Żyjemy tu trochę jak we własnym światku, dobrze, że prawie nie ma mieszkańców, nie są nam potrzebni.

Imiona zostały zmienione w celu ukrycia faktu, iż autorzy wypowiedzi zostali wymyśleni. A może nie?