Hybrydowa Masa Krytyczna

Kiedy Masa Krytyczna zaczęła raz w miesiącu paraliżować miasto, władze, zamiast stanowczo zareagować, przyjęły strategię ignorowania problemu. Takie podejście jedynie rozzuchwaliło rowerzystów. Na skutki nie trzeba było długo czekać. Kolejny raz zablokowana jest komunikacja miejska na Długiej. Szczególnego potępienia wymaga stosowana przez rowerzystów hybrydowa strategia paraliżowania miasta. Żeby ukryć prawdziwą przyczynę blokady, rowerzyści przesiedli się do samochodów. Poproszony o komentarz rzecznik Krakowskiej Masy Krytycznej odpowiedział jedynie “Takie samochody można kupić w każdym salonie, nie ma żadnych dowodów na to, że kierowali nimi rowerzyści”. Tak, jakby jawne lekceważenie przepisów i oczywista intencja zablokowania komunikacji miejskiej nie była wystarczającym dowodem na to, kto naprawdę stoi za tą akcją.

Tak dalej być nie może. Agresji rowerzystów należy dać stanowczy odpór. Koniec z próbami zepchnięcia samochodów do podziemia. Parking na Placu Inwalidów powinien być naziemny, a przez to tańszy w budowie i wygodniejszy w użyciu. Do podziemia, dla własnego bezpieczeństwa, powinni zejść piesi. Likwidacja zebr i zastąpienie ich przejściami podziemnymi nie tylko upłynni ruch samochodów, ale też rozwiąże problem przejeżdżających przez pasy rowerzystów.

Aktualizacji powinny również ulec przepisy dotyczące parkowania na chodnikach. Wymaganie pozostawienia półtora metra wolnego miejsca jest fikcją równie oczywistą jak wymóg przestrzegania ograniczeń prędkości. Utrzymanie tego stanu rzeczy nie dość, że jest nieuzasadnione, to na dodatek zwiększa zagrożenie pieszych. Samochody stawiać należy tak, żeby żaden rower się nie przecisnął, likwidując tym samym problem rowerzystów szalejących po chodnikach. Rzekomo nielegalne parkowanie należy jak najszybciej zalegalizować, uwzględniając przede wszystkim przepisy dotyczące zasiedzenia.

Ponadto, należy natychmiast zaprzestać nasilającej się ostatnio akcji zawłaszczania przestrzeni przez wywrotowców polegającego na malowaniu kontrapasów i stawianiu stojaków rowerowych. Zajęte w ten sposób miejsca parkingowe powinny być oddane ich prawowitym użytkownikom.

Na koniec: oficera rowerowego należy zdegradować, szeregowiec wydaje się zdecydowanie bardziej adekwatną rangą. Wywrotowców z Masy Krytycznej deportować do Kopenhagi, kończąc tym samym ten nieszczęsny incydent. No i na wszelki wypadek nałożyć embargo na produkty firmy Rover.

Dopóki te racjonalne i ograniczone postulaty nie zostaną zrealizowane, zdesperowani kierowcy będą dwa razy dziennie, w godzinach porannych i popołudniowych, wyruszać na Krakowską Samochodową Masę Nadkrytyczną. Dopiero wtedy okaże się, która strona dysponuje większymi możliwościami blokowania miasta ;)

Studio Yovey przedstawia: Jak Kraków widzą pielgrzymi?

Światowe Dni Młodzieży w pełni. Zapytaliśmy odwiedzających Kraków pielgrzymów, co sądzą o komunikacji w naszym mieście. Oto wypowiedzi kilku z nich:

Enrique P. (Bogota): Kraków to wspaniałe miasto. Wszyscy tu korzystają z komunikacji miejskiej lub rowerów, wiele osób chodzi piechotą. Samochodów nie ma prawie wcale. Tramwajów jest tak wiele, że bez trudu można znaleźć wolne miejsce. Burmistrz Peñalosa mógłby się uczyć od prezydenta Majchrowskiego, jak organizować komunikację i dbać o powietrze.

Boris J. (Londyn): Lubię jeździć na rowerze, ale niestety tutejsza publiczna wypożyczalnia jest do niczego. Brakuje rowerów, a najważniejsze stacje (jak ta przy ul. Franciszkańskiej) są nieczynne. Powinniście znacznie rozbudować system roweru miejskiego i go unowocześnić, co najmniej do czwartej generacji!

Luc François (Paryż): Jedne tramwaje jeżdżą pełne, inne zupełnie puste i się korkują. Np. te satanistyczne linie S1, S2. Przecież wszyscy wiedzą, że do Łagiewnik jedzie się ósemką!

Ted T. (Cleveland): Przez całe życie nie przeszedłem na nogach tyle, co w te kilka dni tutaj. To miasto wygląda na martwe. Gdzie są samochody? Na większości dróg macie raptem po dwa pasy i jeszcze je grodzicie?

Jacek M. (Sosnowiec): Podoba mi się taki Kraków! Żyjemy tu trochę jak we własnym światku, dobrze, że prawie nie ma mieszkańców, nie są nam potrzebni.

Imiona zostały zmienione w celu ukrycia faktu, iż autorzy wypowiedzi zostali wymyśleni. A może nie?